WiHouse: zapal światło… telefonem

WiHouse
WiHouse

Start-up z Piotrkowa Kujawskiego zaprojektował nowatorski system, pozwalający na „sterowanie domem” przy pomocy smartfona. Prostotą i zasadami działania wyprzedza znane dziś rozwiązania

Chociaż spółka WiHouse zatrudnia raptem trzech pracowników i powstała dopiero w zeszłym roku, już daje o sobie znać dzięki oryginalnym rozwiązaniom. Zaprojektowała bowiem system sterowania domem, który zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencyjnych rozwiązań nie tylko prostotą działania i instalacji, ale także ceną.

Systemy takie nie są wynalazkiem nowym – w Polsce i za granicą istnieje sporo różnych rozwiązań. Urządzenia będące komponentami każdego z nich pozwalają np. na zdalne włączanie świateł przy pomocy pilota lub konsolki sterującej. Pośród tych systemów łatwo dostrzec liczne podobieństwa i bolączki, z którymi się borykają. Pomysł WiHouse jednak zdecydowanie się wyróżnia – przede wszystkim cechami wynikającymi z zasady jego działania. Podstawą jest tu sieć wi-fi i aplikacja na smartfona, dzięki czemu możemy obsługiwać system praktycznie z każdego miejsca na świecie.

– Obecnie opracowane przez nas urządzenia umożliwiają zdalne sterowanie oświetleniem, klimatyzacją, telewizją, roletami i systemem audio, a także podgląd przez specjalną kamerę – wymieniaPiotr Lelito, prezes WiHouse Sp. z o. o.– System można zamontować samodzielnie, bez pomocy technika. Wystarczy pięć minut: instalujemy urządzenie zamiast chociażby standardowego gniazdka, włączamy aplikację i po wciśnięciu jednego przycisku wszystko już działa.

Oparcie systemu na wi-fi (lub chmurze) niesie z sobą szereg kolejnych zalet: funkcjonuje już przy stosowaniu pojedynczego urządzenia, ale można go dowolnie rozbudowywać. Nie ma ingerencji w sieć elektryczną, bo zadziała na standardowej instalacji – wystarczy wpiąć kable. Nie ma także specjalnej stacji centralnej, obecnej w innych systemach, która często jest droga. Ma to wpływ na zdecydowanie niższą cenę systemu WiHouse, gdyż pojedyncze urządzenie to koszt ok. 300 złotych. Wśród nich dostępne są: włącznik świateł i rolet, ściemniacz oświetlenia, programowalny moduł, kamera IP, włącznik scen, pozwalający dostosować konfigurację źródeł światła na przykład do oglądania telewizji, orazIR repeater –dzięki któremu smartfon zmienia się w uniwersalnego pilota. Dodać należy, że w gusta odbiorców trafia i design komponentów – dominuje tu modna, czarno-biała kolorystyka, minimalizm oraz hartowane szkło.

Nowatorska technologia chroniona jest rozpatrywanym właśnie wnioskiem patentowym. System nie został oparty na żadnym innym, istniejącym rozwiązaniu; WiHouse zaprojektował go od podstaw. Jako, że firma nie posiada własnego parku maszynowego, produkcją zajmuje się jej partner, Intemo S.A. – zatrudniające ponad dwustu pracowników przedsiębiorstwo, posiadające dwa zakłady (w Bydgoszczy i Piotrkowie Kujawskim) oraz własne zaplecze magazynowe i logistyczne. W kwestii sprzedaży, poza kanałami internetowymi, największym dystrybutorem jest sieć Elektroskandia.

Jak zapewnia Piotr Lelito, w przyszłości WiHouse rozszerzy działalność, bowiem odzew jest duży: system znajduje odbiorców nawet w Azji, a pomysłów na jego rozwój ma mnóstwo. W planach są kolejne urządzenia: alarmowe oraz zasilane bateryjnie. W tym celu firma planuje wnioskować o dotacje, które pozwolą na zakup maszyn produkcyjnych oraz budowę centrum badawczo-rozwojowego. Wykreuje to dodatkowe miejsca pracy, bo rozwój produktu wymaga opieki specjalistów, a sama produkcja – fachowców.

Nominowana do tytułuSymbol Nowoczesnych Technologii 2017spółka WiHouse – dzięki oryginalnym pomysłom i samozaparciu w walce z dużymi konkurentami – ugruntowuje swoją pozycję, zdobywając coraz większą część rynku, także zagranicznego.

Adrian Buksa