Wieluń: Siła przyciągania

Liczący niespełna 23 tys. mieszkańców Wieluń jest przykładem miasta, które wie, jak przyciągnąć do siebie ludzi i inwestycje. Tworzy dla nich po prostu dobre warunki

– Mamy sporo atutów – mówi Paweł Okrasa, burmistrz Wielunia. – Jesteśmy gminą nowoczesną, mamy silne zaplecze kadry inżynierskiej, tworzymy społeczność innowacyjną, kreatywną i inteligentną. Chcemy funkcjonować jako miasto tworzące atmosferę dla biznesu.

Dobrych doświadczeń w tej materii nie brakuje. W Wieluniu funkcjonuje giełdowy Wielton, który stał się europejskim potentatem w produkcji naczep samochodowych. Jest też Korona, zaopatrująca sieć IKEA w świece. Nie brakuje innych, większych i mniejszych firm.

Przemysł ma tu znakomite warunki rozwoju, ponieważ miasto bardzo konkretnie pomaga przedsiębiorcom na wiele sposobów. Oferuje im np. niskie stawki podatkowe. Oprócz tego przygotowuje miejscowe plany zagospodarowania z uwzględnieniem terenów nie tylko pod przemysł, ale i pod budownictwo mieszkaniowe – ono także jest na fali wznoszącej w kontekście zakwaterowania nowych pracowników firm. Za mieszkaniami idzie cała niezbędna infrastruktura: żłobki, przedszkola, szkoły, sklepy. Ponadto Wieluń jest od dawna ośrodkiem kultury i rekreacji –odnowione kino z idealną akustyką, zrewitalizowany basen i sieć nowych ścieżek rowerowych. Od lat funkcjonują tu szkoła muzyczna i domy kultury.

Warunki życia w Wieluniu są pod wieloma względami lepsze niż w dużych miastach. Przykład? Zdecydowanie lepiej się oddycha. Problem z niską emisją jest niewielki – aż 80 proc. budynków jest podłączonych do miejskiej sieci ciepłowniczej. Ale plan jest szerszy. Burmistrz Paweł Okrasa stworzył swój autorski program „Gospodarka o Obiegu Zamkniętym” dla Gminy Wieluń, zakładający wykorzystanie do produkcji energii tych odpadów, które ona sama wytwarza. Pomysł atrakcyjny, bo obniży koszty życia mieszkańców miasta, poprawi stan środowiska i pozwoli na dalszy rozwój, zapewniając m.in. dostęp do sieci energetycznej w strefie przemysłowej.

– Chcemy skupić się na energii pozyskiwanej z geotermii i biomasy – tłumaczy Paweł Okrasa. – Mamy już za sobą wstępne przymiarki do budowy elektrowni na biomasę z udziałem Norwegów. To będzie zdecydowany przełom.

Odległość od dużych ośrodków miejskich to także ważny atut Wielunia. Liczące niespełna 23 tys. mieszkańców miasto de facto oddziałuje aż na 170 tys. ludzi zamieszkałych w odległości 30 minut jazdy od centrum. Samych uczniów spoza powiatu dojeżdża tu 1,2 tys. dziennie. Skoro o nauce mowa, jej poziom jest tu naprawdę wysoki – jedno z wieluńskich liceów zajmuje regularnie 4–5 pozycję wśród szkół w województwie łódzkim. Do tego dochodzi prężne szkolnictwo zawodowe, łącznie z klasami współfinansowanymi i doposażanymi przez Wielton i Centrum Elektryczne „ANIA”. Inne zakłady też chcą iść w tym kierunku. Miasto mocno wspiera te inicjatywy. Przemysłowe lokomotywy, rozwijając się, zapraszają swoich kooperantów. Miejsca pod inwestycje starczy dla wszystkich. Gdzie? Wystarczy przyjrzeć się polityce przestrzennej Wielunia – jest prosta i transparentna. Dziś strefa przemysłowa ma 22 ha, ale plan zagospodarowania przewiduje oddać przemysłowi kolejne 270 ha.

– Mamy długofalowy, perspektywiczny plan rozwoju – mówi Paweł Okrasa. – Moim zdaniem burmistrz czy prezydent musi mieć wizję swojego miasta nie na najbliższą kadencję, ale na 20 – 30 lat. Zanim zostałem burmistrzem, przez lata byłem przedsiębiorcą, więc traktuję swoją misję szefa miasta prawie tak, jak prezesa firmy. Konsekwentnie będę tworzył takie warunki życia, które do Wielunia przyciągną ludzi z innych, również większych miast: niższe koszty dzięki niższym podatkom i opłatom, lepsze warunki dzięki inwestycjom w infrastrukturę i ekologię. Sądzę, że liczba ludności w ciągu 10 lat wzrośnie o ok. 10 proc. A wszystko to dzięki temu, że jesteśmy prężnym ośrodkiem, który dawno pozbył się kompleksu małego miasta.