Ventor umacnia się dzięki kulturze profesjonalizmu

Satysfakcja, że nasze starania przynoszą efekt, jest motywująca. Dlatego na każdym szczeblu zatrudnienia oraz na każdym etapie realizacji prac dbamy o jakość, bezpieczeństwo i solidność – mówi Janusz Urbanik, założyciel i zarządzający firmą VENTOR w rozmowie z Anną Knapek

Od wielu lat VENTOR buduje silną pozycję na rynku w budownictwie przemysłowym, będąc wykonawcą projektów EPC – Engineering, Procurement, Construction oraz jako producent systemów wentylacyjnych. Jakie są obecnie najciekawsze realizacje i kontrakty, w których spółka bierze udział?

Bierzemy udział w wielu inwestycjach o dużym znaczeniu, nie tylko na poziomie krajowym, ale i międzynarodowym. Rynek norweski, który jest głównym obszarem naszej działalności, ewoluuje obecnie w wielu obszarach. Oprócz budowy nowego kompleksu platform Johana Sverdupa, modernizacji już istniejących platform Njord A czy YND Maersk Inspirer, Norwegia pamięta o nadrzędnej wartości, jaką jest środowisko. Aker Solutions – jeden z naszych głównych zleceniodawców – jest zaangażowany w realizację projektu Northern Lights (Zorza Polarna). Niespełna miesiąc temu przybył z polskiej stoczni w Gdyni do stoczni Aker Egersund pierwszy moduł. Celem kompleksowego projektu, zainicjowanego przez norweskie przedsiębiorstwo energetyczne Equinor z partnerami Shell i Total, jest zapewnienie pierwszego na świecie obiektu do magazynowania CO2 z różnych źródeł przemysłowych w złożu geologicznym w północnej części Morza Północnego. Planowany magazyn CO2 będzie usytuowany niedaleko największego norweskiego pola gazowo-naftowego o nazwie Troll, a jego zadaniem będzie znaczne ograniczenie emisji tego gazu do atmosfery. Projekt ten obejmuje transport, odbiór i trwałe składowanie CO2. Zorza Polarna jest częścią państwowego projektu demonstracyjnego pod nazwą „Pełny łańcuch zarządzania CO2 w Norwegii”. Także i my jesteśmy częścią tego ważnego przedsięwzięcia, co dowodzi, że przez wiele lat funkcjonowania na rynku wyrobiliśmy sobie markę wiarygodnego, zaufanego partnera biznesowego.

Setki pracowników, miliony roboczogodzin, niełatwa branża – jest oczywiste, że bezpieczeństwo musi być jednym z kluczowych aspektów działalności firmy. Jakie są recepty na bycie odpowiedzialnym pracodawcą?

Rynek norweski wyznacza standardy i podejście do kluczowych wymogów, tj. kwestii bezpieczeństwa i środowiska. Główny potentat, jakim jest Equinor, skrupulatnie analizuje wyniki BHP firm podwykonawczych. I ustanawia jasno wyznaczony cel: zero wypadków w odniesieniu do ludzi, środowiska i mienia. Nie trzeba przypominać, że w podejściu do bezpieczeństwa Norwegia klasyfikuje się na podium na arenie światowej. Bycie proaktywnym, wychodzenie z nowymi inicjatywami, identyfikowanie obszarów do poprawy, jest niejako wymogiem stawianym dla firmy VENTOR. Ale nie jest to dla nas wymóg uciążliwy, bowiem od początków działalności firmy w naszym DNA mamy zapisaną dbałość o pracownika jako największą wartość. Wierzymy, że dzięki właściwemu zachowaniu i dobrym nawykom zyskujemy nie tylko przewagę konkurencyjną, ale przede wszystkim stwarzamy przyjazne warunki pracy.

Zewsząd słyszy się, że nastał rynek pracownika. Z drugiej strony, zwłaszcza w pracach fizycznych, o nowych pracowników niełatwo. Co raz trudniej znajdować nowe kadry, trzeba też umieć je utrzymać, a często odpowiednio wychować. Jak VENTOR stara się na tym polu wyróżnić w gąszczu pracodawców?

Budowanie świadomości i kultury profesjonalizmu jest procesem długofalowym. Wymaga dużo cierpliwości, wytrwałości i odpowiedniego podejścia do każdego pracownika. W firmie VENTOR kładziemy szczególny nacisk na podnoszenie kwalifikacji kadry zarządzającej. Wiemy, iż zdobyte przez nią wiedza i doświadczenie przekazywane są dalej w zespołach pracowniczych. Świadczy o tym chociażby ocena czy zadowolenie naszych klientów. Dbamy o odpowiednią komunikację, motywowanie kadry czy dokonywanie bezustannej oceny – to tylko niektóre aspekty uzyskania wyników w tym obszarze. A wyniki są dobre. Zatrudniamy ponad 700 osób, często naszymi pracownikami są przedstawiciele kilku pokoleń z jednej rodziny. To jasny sygnał, że zapewniamy dobre warunki i jesteśmy postrzegani jako solidny, rzetelny pracodawca.

Czy polscy pracownicy cieszą się dobrą renomą w Norwegii? Czy konkurencyjność spółki VENTOR opiera się na cenie, czy także na jakości?

Powiem podobnie: budowanie marki jest procesem długofalowym. Jakość ma znaczenie kluczowe. Przy projektach norweskich wielokrotnie propagowany jest slogan „Bezpieczeństwo i jakość na pierwszym miejscu”. Kwestia produkcji czy zysków schodzi na dalszy plan. Dobrze wiemy, iż odpowiednia jakość produktu i świadczonych usług pozwala zaoszczędzić na kosztach naprawy w dalszej fazie realizacji projektu. O wypadkowości, uszczerbku na zdrowiu oraz reputacji nie trzeba wspominać, bowiem w tym zakresie Norwegowie są pionierami i liderami. Polscy pracownicy mają bardzo dobrą renomę w Norwegii ze względu na efektywność wykonywanej pracy, przy utrzymaniu bardzo wysokiego poziomu. Konkurencyjność spółki VENTOR to przede wszystkim jakość oraz szybka reakcja i dostosowanie do zmieniających się warunków na rynku norweskim. Często przypominam pracownikom, że nic nie jest nam dane na wieczność. Każdym dniem pracy musimy potwierdzać swoją klasę i jakość. A to właśnie jest klucz do pozyskiwania nowych projektów.

VENTOR jest znanym i cenionym mecenasem w regionie. Wsparcie dla lokalnej społeczności ma wiele zalet. Dlaczego decyduje się pan na taką działalność? 

Od lat wspieram różne inicjatywy społeczne i charytatywne. Staram się także wspierać szkoły czy placówki medyczne. Jest mi niezmiernie miło, że mogę pomagać młodym sportowcom i nie tylko. Niejednokrotnie okazana pomoc wiąże się z ich sukcesem i radością, a to cieszy podwójnie. Jan Paweł II powiedział, że „człowiek tyle jest wart, ile może dać drugiemu człowiekowi”. Dlatego dla mnie, jako człowieka i przedsiębiorcy, ważne jest, że mogę tę ideę realizować.