Siedmiomilowe kroki Międzychodu

Upływająca kadencja była pierwszą, w której funkcję burmistrza Międzychodu sprawował Krzysztof Wolny. O tym, co udało się osiągnąć, jak zmieniła się gmina, czy odniosła sukces i jak ambitne ma plany na przyszłość, mówi burmistrz w rozmowie z Anną Knapek

Rok wyborczy to zawsze czas podsumowań. Jakie były ostatnie lata dla Międzychodu? 

Początki były trudne jak zawsze, ale dużo dało mi ośmioletnie doświadczenie bycia radnym. W codziennej pracy najważniejsze było powierzanie zadań pracownikom i zaufanie im. Przecież jako burmistrz nie znam się na wszystkim i dlatego warto otaczać się specjalistami, którzy znają samorządowy fach. Zaczęliśmy z wysokiego „C” i chcieliśmy ten poziom utrzymać. Naszym założeniem od początku było prowadzenie zrównoważonego rozwoju, zarówno gospodarczego, jak i turystycznego. Oba te filary chcieliśmy wykorzystać równomiernie.

Zarówno mieszkańcy, jak i turyści doceniają zapewne walory naturalne gminy.

Mamy ponad 100 jezior, które chcemy otwierać na mieszkańców i turystów. Zakończona została inwestycja rewitalizacji jeziora Mierzyńskiego. Mamy przyjemność żyć w przysłowiowych „pięknych okolicznościach przyrody” i chcemy w pełni wykorzystać potencjał, który leży w tym regionie. To się stopniowo udaje. Odnotowujemy wzrost turystów liczę, że ten trend się utrzyma. 

Co zatem udało się w segmencie gospodarczym?

Wykorzystaniem elementu gospodarczego w naszym przekonaniu było umiejętne pozyskiwanie i wydatkowanie pieniędzy, z których możemy prowadzić inwestycje i realizować potrzeby mieszkańców. Polityką, którą przyjęliśmy w gminie, było najpierw zarobienie pieniędzy, a później realizacja inwestycji, zwłaszcza takich, które będą kosztochłonne. Dlatego na przykład zrezygnowaliśmy ze zbudowania basenu, który jak wiadomo, nigdy nie przyniesie zwrotu z inwestycji, a zawsze będzie generował koszty. Jedną z najważniejszych inwestycji tego roku była budowa nowego przedszkola przy ul. św. Jana Pawła II w Międzychodzie. Prace mają zakończyć się w marcu przyszłego roku, ale dzieci korzystają z nowego obiektu już od września 2018 r. Koszt inwestycji to blisko 6 mln zł. To tutaj powstaje jedyny w Polsce mały sztuczny stok narciarski dla przedszkolaków. To dla nas bardzo ważna inwestycja, która pokazuje otwartość na rodziny i sport. 

Skąd udaje się pozyskiwać te środki?

Wizja i koncepcja rozwoju Międzychodu są spójne. Tu ma się dobrze mieszkać, tu ma być praca dla każdego. A ta praca będzie, jeżeli w Międzychodzie będą pojawiać się nowe firmy. Dużym sukcesem gminy jest pozyskanie dwóch dużych inwestorów: Marmite Sp. z o.o. oraz Balco Sp. z o.o. Kolejna firma w niedługim czasie zrealizuje budowę zakładu pracy. To pokazuje, jaki potencjał tkwi w naszej gminie. Przecież prywatny biznes zawsze dogłębnie analizuje decyzję o lokalizacji w oparciu o wiele czynników. Skoro przedsiębiorcy wybierają Międzychód, to jest to dla nas jasny sygnał, że wszystkim stronom się opłaca. Gmina otrzymuje stabilnego, płacącego lokalne podatki partnera, firma – dostęp do dobrych pracowników, a mieszkańcy – stabilną pracę blisko domu.

Także dzięki zdobyciu już po raz drugi tytułu Symbolu Polskiej Samorządności gmina staje się coraz bardziej znana.

Zgadza się. Plusem działań promocyjnych i informacyjnych jest nasza duża rozpoznawalność na arenie ogólnopolskiej. To znacząco ułatwia rozmowy z mieszkańcami, inwestorami czy innymi podmiotami, nawet na najwyższych szczeblach. Cieszymy się, że nasza praca jest doceniana, bo to zawsze dodatkowa motywacja do działania.

Wspomniał pan, że gmina nie ma zamiaru zwalniać tempa rozwoju. Czego można spodziewać się w najbliższych latach?

Do końca roku przewidziane są kolejne inwestycje drogowe. Ważna jest dla nas budowa drogi do kolejnego zakładu pracy, a równocześnie zjazd z drogi krajowej. Mamy opracowaną koncepcję, czekamy już tylko na ostatnie decyzje dotyczące zjazdu z drogi krajowej. Gdy dostaniemy zielone światło, to w przyszłym roku ruszamy z realizacją tego projektu. Tym samym zacznie się budowa nowego zakładu meblarskiego, który ma zatrudniać około 1200 osób. Inwestor już teraz poszukuje pracowników i prowadzi rekrutację. Co więcej: chcemy utrzymać poziom inwestowania na podobnej stopie jak w tym roku, czyli około 21% wszystkich wydatków budżetowych. Następnym elementem będzie dofinansowanie pozostałych jednostek oświatowych i oczywiście dalsze sprowadzanie inwestorów, np. z gałęzi logistyczno-magazynowej. Kontynuacja działań prorodzinnych ma natomiast znaczenie priorytetowe dla napływających nowych mieszkańców, których chętnie powitamy.

Do wyłaniającego się z tego obrazu gminy doskonale pasuje słowo „sukces”. Tak pan postrzega swoją pracę?

Prawdziwy sukces to podniesienie stopy życiowej mieszkańców – bo w działalności samorządu to oni są najważniejsi. Nie byłoby to oczywiście możliwe, gdyby nie pozyskanie nowych inwestorów. Także dzięki nim budżet na inwestycje zwiększył się z 7 do 19 mln zł. Sukcesem zdecydowanie jest też nasza otwartość. Rozmawiamy i spotykamy się wszędzie, gdzie tylko możemy. Mamy np. cykliczne spotkania z mieszkańcami w Domu Kultury, a raz w roku spotkania w każdym sołectwie. Chcemy być blisko ludzi i wiedzieć, jakie są ich potrzeby i oczekiwania. Świadomość wśród mieszkańców wzrasta, a dzięki tym spotkaniom wiedzą oni na bieżąco, co się dzieję lub co się wydarzy. W tej kadencji udało się także zrealizować plan sprzed 40 lat, tzn. wspomnianą budowę nowego przedszkola i nowej sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 1. Projekty zostały oczywiście unowocześnione i dostosowane do obowiązujących standardów. Jest to konkretny dowód, że ruszyliśmy mocno do przodu i nie planujemy zwalniać tempa. Infrastruktura w budownictwie drogowym, a także mieszkaniowym i lokalowym przez te cztery lata poprawiła się wydatnie. Można zatem powiedzieć, że w tym czasie zrobiliśmy nie jeden, a dwa siedmiomilowe kroki. γ

 

Moment wręczenia tytułu Symbolu Polskiej Samorządności 2018 na ręce Tadeusza Wienke, kierownika Referatu Promocji i Kultury Miasta i Gminy Międzychód