Przyszłość w innowacji

Przyszłość w innowacji

 

Z Grzegorzem Benedykcińskim, burmistrzem Grodziska Mazowieckiego, rozmawia Anna Knapek

 

Wysoki potencjał gospodarczy, dostępność komunikacyjna, kapitał ludzki, styl życia, przyjazna postawa wobec biznesu – to tylko niektóre z dziedzin, za które Grodzisk Mazowiecki otrzymał tytuł Miasta Przyszłości. Jaka w takim razie przyszłość przed gminą? 

Krótko rzecz ujmując: miasto i gmina Grodzisk Mazowiecki bardzo dynamicznie się rozwijają. Tym bardziej cieszy, że zarówno nasz potencjał, jak i konkretne działania są zauważane i doceniane. Cały czas obserwujemy wzrost aktywności inwestorów. Aktualnie w budowie jest pięć nowych inwestycji za ponad 170 mln zł, w których pracę znajdzie ponad tysiąc osób. Mamy duże zainteresowanie firm magazynowych i dla nich także mamy stworzone idealne warunki. Bez wątpienia wielkim atutem miasta i gminy Grodzisk Mazowiecki jest lokalizacja: bliskość lotnisk, autostrad, obwodnic. W swoich zasobach posiadamy jeszcze około 400–500 hektarów, które można zagospodarować. Naszą przyszłość mocno wiążemy też z innowacjami, zarówno w innowacyjnym podejściu do zarządzania, jak i w innowacyjnych firmach, które – mam nadzieję – już wkrótce osiedlą się na naszych terenach. Na to chcemy położyć nacisk.

 

Jakie konkretnie firmy ma pan na myśli?

Firmy o wysokim stopniu inteligentnego rozwoju; takie, które na co dzień zajmują się nowoczesnymi technologiami, innowacjami. Przykładem może być Danfoss, który od kilku lat działa na naszym terenie. Jesteśmy także idealnym miejscem dla Centrum Innowacji, gdzie młodzi ludzie z pomysłami będą mogli wykorzystywać swój potencjał. Pragnę zwrócić uwagę, że w Grodzisku Mazowieckim ponad 60% osób posiada wyższe wykształcenie. Nie dość, że to świetna baza dla pracodawców i inwestorów, to również potężny kapitał ludzki, który powinien być wykorzystany.

 

Czy jest szansa na powstanie takiego Centrum Innowacji w Grodzisku Mazowieckim?

Nie tylko szansa, ale realne plany. W tym temacie na pewno potrzebne jest wsparcie rządowe, bo pomysł już mamy i wiemy, jak ma to wyglądać, niemniej jednak jest to duża inwestycja, wymagająca ogromnych nakładów finansowych. Mamy już firmy i startupy zainteresowane tego typu miejscem, więc o beneficjentów takiego przedsięwzięcia możemy być spokojni. Co więcej, uważam, że powstawanie centrów innowacji powinno być ruchem masowym. W każdym, nawet małym miasteczku, powinno być miejsce dla innowacji. Jeżeli zależy nam na zatrzymaniu zdolnych, wykształconych ludzi z pomysłami w Polsce, musimy im stworzyć do tego warunki, czyli odpowiednią bazę. Grodzisk Mazowiecki może nie jest gminą bardzo dużą, ale za to z olbrzymimi możliwościami – i my te możliwości chcemy wykorzystać. A dotychczasowe sukcesy pozwalają sądzić, że nam się uda.