Kształcą interdyscyplinarnie

Od października br. Wydział Mechaniczny Politechniki Wrocławskiej funkcjonuje według nowego statutu zgodnego z Ustawą 2.0. Wywołuje ona sporo sprzecznych opinii nie tylko pod kątem organizacyjnym, lecz także w sferze dydaktycznej, ale władze uczelni wierzą, że studenci nie odczują negatywnych skutków zmian

Spośród 6 prowadzonych tutaj kierunków aż 5 całkowicie mieści się w dyscyplinie inżynieria mechaniczna, w związku z czym dziekani nie przewidują potrzeby zmian w rozkładzie zajęć i programie kształcenia.

Pod kątem reprezentacji dyscyplin przez poszczególnych pracowników naukowych Wydział Mechaniczny całkowicie podlega dziedzinie inżynierii mechanicznej, dzięki czemu udało się zachować spójność – zarówno wydziałową, dyscyplinową, jak też dydaktyczną (w siatce zajęć nie zaszły żadne zmiany, przekształceniu uległa jedynie nazwa kierunku).

 

– Uczelnie radzą sobie z nową ustawą bardzo różnie, bo jej wadą jest przede wszystkim to, że ocenia całą wyższą szkołę i w zakresie dydaktycznym, i naukowym. Do tej pory podstawą parametryzacji była działalność poszczególnych wydziałów i to na nich zasadzała się ogólna ocena uczelni, natomiast sformułowanie ustawowe, które wymusza ocenę całej uczelni, sprawiło, że część wydziałów musi zmieniać profil działalności. Budzi to oczywiście wiele wyzwań, przede wszystkim pod kątem samej organizacji, ale wierzę, że zrealizujemy wymogi nowej ustawy  wyjaśnia prof. dr hab. inż. Tomasz Nowakowski, dziekan Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej.

 

Władze wydziału dbają o to, by na bieżąco wprowadzać wszystkie rozwojowe nowości pod kątem systemu kształcenia, jak chociażby tzw. podwójne dyplomowania, dzięki którym studenci kończąc studia otrzymują dyplom dwóch uczelni – Politechniki Wrocławskiej i partnerskich studiów technicznych we Francji czy Niemczech. Olbrzymim zainteresowaniem ze strony studentów cieszą się też studia przemienne, które od lat wydział realizuje z olbrzymim powodzeniem. Nabór na studia przemienne rozpoczyna się po pierwszym roku, a sama ich struktura zakłada zarówno kompleksowe opanowanie wszystkich treści programowych, jak i wykształcenie studenta od strony praktycznej, w efekcie zatrudnienia od 1 do 3 dni w tygodniu u potencjalnego pracodawcy.

– Bardzo dobrze wypadły studia prowadzone wraz z firmą Sitech, gdzie większość studentów znalazła zatrudnienie jeszcze w czasie trwania studiów. W tej chwili prowadzimy także studia z firmą Bosch i również tutaj rokowania są bardzo pomyślne. Często firmy same zwracają się do nas z prośbą o współpracę w poszukiwaniu ambitnych, dobrze przygotowanych młodych ludzi. Nasi studenci są jednymi z najlepszych w Polsce, a w związku z tym oczywiście bardzo wcześnie są wychwytywani przez firmy chcące ich zatrudnić i, nie ukrywam – przebierają w ofertach – akcentuje dziekan.

Ponieważ Wydział Mechaniczny słynie z najzdolniejszych i najbardziej aktywnych studentów Politechniki, bardzo prężnie działają tu studenckie koła naukowe – obecnie jest ich aż 33. Władze zaś stawiają przede wszystkim na kompleksowe i wielodziedzinowe kształcenie. Studenci realizują swoje pasje w wielu przyszłościowych i niezwykle ciekawych obszarach, jak chociażby konstrukcja robotów podwodnych, łazików marsjańskich czy bolidów wyścigowych klasy Formuła Student, z którym, na międzynarodowych zawodach studenci zdobywają miejsca na podium w klasyfikacji generalnej. Ważne dla uczelni jest interdyscyplinarne podejście do wiedzy, bo świat znajduje się obecnie w czasach tak zaawansowanych technologii, że nie wystarczy być specjalistą tylko w jednym kierunku.

– Siła naszych studentów polega na interdyscyplinarnym podejściu do swojej dziedziny, pozwalającym łączyć w zupełnie innowacyjny sposób zarówno wiedzę z zakresu nauk technicznych, jak i chociażby wiedzę przyrodniczą, czy nawet humanistyczną. Chcemy, aby wypracowane przez nich samych narzędzia stanowiły odpowiedź na potrzeby czasów i rynku pracodawcy, który coraz częściej oczekuje właśnie takiego multidyscyplinarnego podejścia. Uważamy, że właśnie na granicy nauk rodzą się najważniejsze i najbardziej przyszłościowe odkrycia i dlatego staramy się kształcić studentów tak, by pozostawali otwarci i wrażliwi na rzeczywistość – podsumowuje prof. Tomasz Nowakowski.

Joanna Gulewicz