Etyka nowoczesnej windykacji

Po blisko 25 latach istnienia Giełda Praw Majątkowych „Vindexus” S.A. przyspiesza rozwój i przedstawia plany na przyszłość łącząc tradycje, profesjonalizm oraz społeczną odpowiedzialność biznesu w niełatwej branży obrotu wierzytelnościami

Transformacja systemowa wraz z możliwością rozwoju oraz zniesieniem barier administracyjnych przyniosła polskiej gospodarce nieznane wcześniej problemy. W celu ich rozwiązywania, rzeczywistość gospodarcza tworzyła pole do działania nowych branż. Bardzo istotnym zjawiskiem, z którym zaczęły zmagać się banki oraz inne przedsiębiorstwa, oferujące usługi masowe, były wszelkiego rodzaju problemy płatnicze: nieregulowanie należności i niespłacanie kredytów. Jak wiadomo, popyt rodzi podaż w odpowiedzi na te zapotrzebowania powstała więc zupełnie nowa branża.Pewnym ułatwieniem był fakt, iż polskie prawo posiadało gotowe rozwiązania pozwalające na windykację sądową oraz komorniczą.

Polski pionier

GPM „Vindexus” S.A. powstała w 1995 r. jako jedna z pierwszych w Polsce firm zajmujących się obrotem wierzytelnościami. Jej powstanie i rozwój był odpowiedzią na potrzeby rynku. Zaczynała zaledwie od 5-osobowego składu, który musiał mierzyć się z nieustannymi zmianami i potrzebą organizacji pracy w nowej gałęzi gospodarki. – Pracując jako dyrektor handlowy w dużej firmie zwróciłem uwagę na problem zatorów płatniczych, który utrudniał prowadzenie działalności gospodarczej – mówi Jan Kuchno, który pełnił funkcję prezesa zarządu GPM „Vindexus” S.A. w latach 1995–2002, następnie był przewodniczącym rady nadzorczej, a od 2016 r. ponownie zasiada na stanowisku prezesa zarządu. – W tamtym okresie prawnicy, a wraz z nimi sądy i organy egzekucyjne, musieli uczyć się zasad tej nowej dziedziny od podstaw. Powstające firmy windykacyjne, tam gdzie było to możliwe, wdrażały rozwiązania podpatrzone w firmach będących częściami międzynarodowych sieci. My również sami przygotowaliśmy procedury i wypracowaliśmy zasady, których trzymamy się do dzisiaj. Musieliśmy także na bieżąco przystosowywać się do uchwalanych regulacji prawnych. Na tym polu sytuacja ustabilizowała się dopiero po wejściu Polski do UE.

Od co najmniej kilkunastu lat GPM „Vindexus” S.A. nabywa portfele wierzytelności oraz zajmuje się ich windykacją na własny rachunek. – W zasadzie obok Kruka byliśmy jedną z pierwszych firm, która wdrożyła taki model działalności. Głównym klientem spółki obecnie są banki, od których wierzytelności pozyskiwane są w przetargach, jak również operatorzy sieci telekomunikacyjnych oraz dostawcy innych usług masowych.

– Firma w naszej branży powinna wybierać odpowiednią kombinację wierzytelności płynnych i niepłynnych. Mamy bardzo konserwatywne podejście do dokonywanych inwestycji. Dzięki temu wypracowujemy zyski pozwalające nam na dalszy, zrównoważony rozwój. Zajmujemy się również w mniejszym zakresie windykacją na zlecenie, której sposób przeprowadzania czyni z nas ewenement w skali kraju, bowiem żadna inna firma, czy kancelaria prawnicza, nie finansowała wcześniej takiej windykacji; my natomiast możemy pokryć zarówno koszty sądowe jak i zastępstwa procesowego – podkreśla Jan Kuchno.

Spółkę wyróżnia także fakt, iż w pewnym stopniu to nadal firma o rodzinnym charakterze i stałym, całkowicie polskim akcjonariacie – na GPW obecna jest od 2009 r. Dzięki temu budowany przez lata fundament gwarantuje stabilność, którą potwierdza nieustanny wzrost przychodów:
z 1 mln zł 20 lat temu, do blisko 65 mln zł obecnie. Aktualne zatrudnienie to ok. 100 pracowników, z których zdecydowaną większość stanowią prawnicy. Większość kadry kierowniczej została „wykształcona” w spółce, co potwierdza iż firma rozwija się w sposób organiczny. 

– Jest dla mnie źródłem dużej satysfakcji fakt, iż ze spółką związani są pracownicy, którzy zaczynali prowadzenie ze mną działalności jeszcze w latach 90. Część pracowników rozpoczynała pracę jako studenci, a obecnie to już często specjaliści, radcowie prawni lub adwokaci czy ekonomiści przeszkoleni na studiach MBA – stwierdza Jan Kuchno.